Na dobry początek chciałabym w zarysie przedstawić Bibliograficzną bazę danych światowego językoznawstwa slawistycznego iSybislaw.
Nie znalazła się ona na liście baz bibliograficznych w przewodniku netograficznym pt. INTERNETOWY WARSZTAT BADAWCZY FILOLOGA (być może jego twórcy - bardziej lub mniej świadomie - przez "filologa" rozumieją raczej literaturo- niż językoznawcę). Nie pojawiła się ona również na pierwszych trzech stronach, kiedy wpisałam w wyszukiwarkę Google hasło "bibliografia językoznawstwa"*. Pojawił się wprawdzie artykuł dotyczący tej bazy, ale jest on w formacie pdf - koncentrując się na poszukiwaniu baz danych łatwo w pośpiechu ominąć tę wskazówkę. Trzeba lektury tego posta lub innego szczęśliwego trafu, aby natknąć się na iSybislawa.
A szkoda, ponieważ jest to solidna baza, tworzona przez międzynarodowy zespół pod egidą Instytutu Slawistyki PAN i Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Strona główna wita użytkownika przejrzystym układem graficznym i zwięźle sformułowanymi wskazówkami na temat wyszukiwania (dostępne są dwie metody: prosta i zaawansowana). Bardzo dużą zaletą jest możliwość przeglądania katalogu "na piechotę", nie jesteśmy zdani wyłącznie na wyszukiwarkę. Przeglądać można alfabetyczną listę autorów (w zakładce "osoby"), tytułów ("dokumenty"), serii wydawniczych oraz słów kluczowych. Każdy adres bibliograficzny wpisany jest także w jasną klasyfikację tekstów, której strukturę można również prześledzić, jeśli np. potrzebuje się zorientować, jakie dokładnie hasła szczegółowe kryją się pod bardziej ogólnymi.
Wychodząc od pojedynczego rekordu można nawigować po bazie nie tylko za pomocą słów kluczowych i klas - hasło zawiera także bezpośredni odnośnik do bibliografii autora publikacji oraz - w przypadku czasopism i zbiorówek - do listy innych artykułów, które zawiera ta konkretna pozycja. Niektóre hasła wzbogacone są również o abstrakty.
Bardzo ułatwia życie funkcja "koszyka" umożliwiająca każdemu przeglądającemu bazę tworzenie własnej, tymczasowej bibliografii na podstawie wyszukanych rekordów. Fakt, że można interesujący artykuł dodać do takiej listy jednym kliknięciem (a potem całą skopiować do dowolnego edytora tekstowego) oszczędza wiele czasu i ogranicza rozpraszanie się.
Trudno mi w tej chwili wymienić jakąkolwiek wadę iSybislawa - jeśli jednak ktoś z moich Czytelników zdobędzie się na bardziej krytyczny ogląd tej bazy - okienko "komentarz" stoi otworem.
---
*Pamiętajmy jednak, że ta wyszukiwarka stara się nam przypodobać, dopasowując wyniki do naszej historii poszukiwań, więc każdy, nawet wpisując to samo hasło, może otrzymać linki w innej kolejności.
Agnieszko, dziękuję:) Właśnie dzięki Tobie mogłam odrobinkę poszerzyć bibliografię (chociaż rozmiary, jakie zaczyna osiągać trochę mnie przerażają). Szukając baz bibliograficznych, nie zwróciłam uwagi na iSybislawa, a to całkiem przydatne narzędzie.
OdpowiedzUsuń