piątek, 6 grudnia 2013

Google Dysk - Formularz

Dysku Google miałam okazję używać w 2011 roku, pracując nad projektem badawczym w KNS MISH KUL. Okazał się on świetną alternatywą dla przesyłania kolejnych wersji tekstu pomiędzy członkami grupy za pomocą maili. Wydawało mi się wówczas, że można z niego korzystać tylko w gronie współpracowników i nie ma żadnego zastosowania opcja "uwolnienia" tekstu do sieci za pomocą niezabezpieczonego hasłem linka.

Tymczasem Google Dysk, oprócz uproszczonych ekwiwalentów znanych narzędzi biurowych jak "dokument", "prezentacja" czy "arkusz" oferuje też coś, co pozwala jeszcze pełniej wykorzystać fakt, że w przeciwieństwie do pakietu Office - GD funkcjonuje w sieci, mianowicie: opcję formularza.

Pozwala ona tworzyć i udostępniać potencjalnym respondentom wiele rodzajów ankiet - zawierających zarówno pytania otwarte jak i wymagające oznaczania na skali czy wyboru jednej lub wielu z opcji. Można też umieszczać w ankietach elementy graficzne czyli de facto pytać o kwestie percepcji obrazu (np. Czy jest pan(i) w stanie rozczytać ten tekst pisany szwabachą? - i tu skan fragmentu XIX wiecznego druku). 

Co więcej Google Dysk oferuje narzędzia analizy zebranych odpowiedzi, oszczędzając czas, którego wymagałoby ręczne ich wprowadzanie do tabel - plik formularza połączony jest z arkuszem kalkulacyjnym, w którym wyniki ankiety sortują się automatycznie już w momencie zatwierdzenia ich przez respondenta.

Wydawać by się mogło, że badania ankietowe przydatne być mogą dla badaczy nauk społecznych, językoznawca zaś pracuje raczej z tekstem niż wychodzi do jego twórców. Jeśli jednak przypomnimy sobie o istnieniu dziedziny zwanej socjologią języka...

Jak zwykle w wykorzystaniu technologii przeszkadza czynnik ludzki - problemem pozostaje skłonienie obcych ludzi, aby odpowiedzieli na anonimową ankietę - wciąż jeszcze trudniej odmówić ankieterowi na żywo, niż zignorować link, nawet jeśli ankieter nie umie zrobić tak:







3 komentarze:

  1. Bardzo przydatne narzędzie do pisania, dzięki któremu można zebrać opinie innych na temat interesującego nas zagadnienia. Ogromnym plusem jest to, że możemy poznać zdanie dużej liczby osób, oszczędzając czas:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię tego rodzaju narzędzia, jednak w przypadku obcych osób może się to nie sprawdzić, a tym bardziej, jeżeli planujemy "poważne" badana - wtedy chyba kartka lub dyktafon jest o wiele lepszy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydatne narzędzie, ale trzeba brać pod uwagę, że docieramy tylko do osób posiadających Internet. A wydaje mi się, że najwięcej informacji o gwarach, dialektach itp. mają osoby starsze. Druga sprawa przy ankietach trudniej kłamać prosto w oczy, jak się nie wie to się nie wie, a przy takiej opcji zawsze można sprawdzić w międzyczasie w Internecie to i owo. Także zgadzam się ze zdaniem Agnieszki, że "poważne" badania wymagają jednak więcej trudu i wyrzeczeń.

    OdpowiedzUsuń